Archiwum autora: Aleksandra Kulis

III Europejski Kongres Językowy PASE

W dniach 12-14 maja 2017 r. na Uniwersytecie Warszawskim odbędzie się III Europejski Kongres Językowy  z motywem przewodnim From good to great. Innovation, Inspiration, Culture. Już wkrótce podamy szczegółowe informacje o programie konferencji i prelegentach.

Serdecznie zapraszamy Państwa do odwiedzenia strony wydarzenia www.kongres2017.pase.pl.

W ubiegłych latach odbyły się już dwie edycje Europejskiego Kongresu Językowego pod hasłami Inspiracje i innowacje w europejskiej edukacji językowej oraz Przyszłość edukacji językowej w XXI wieku: wiedza i praktyczne umiejętności.

Przy okazji zachęcamy do obejrzenia relacji z ubiegłorocznego wydarzenia.

W razie jakicholwiek pytań zachęcamy do kontaktu z biurem PASE pod adresem: pase@pase.pl lub telefonicznie: 22 226 39 69.

Pozdrawiamy,

Zespół PASE

Akademie PASE

Jak co roku Polskie Stowarzyszenie na rzecz Jakości w Nauczaniu Języków Obcych PASE umożliwia Państwu doskonalenie metod nauczania języków obcych poprzez wzięcie udziału w prestiżowych szkoleniach prowadzonych przez najlepszych specjalistów w danej tematyce. Nasza oferta skierowana jest zarówno do nauczycieli pracujących z małymi dziećmi, którzy chcą ulepszać swoje metody nauczania, jak również do metodyków szukających nowych umiejętności i narzędzi pracy oraz do coachów językowych, którzy w swojej pracy stawiają na innowacyjne rozwiązania językowe.

Już w maju 2017 roku ruszają trzy Akademie PASE (cztero- i sześciomodułowe), dzięki którym w znacznym stopniu podniosą Państwo swoje umiejętności nauczania języków obcych, które zostaną potwierdzone dyplomem PASE.

Więcej informacji o ofercie szkoleniowej na stronie pase.pl:

Akademia Coacha Językowego | III edycja

Akademia Metodyka | IX edycja

Akademia Young Learners | III edycja

W razie jakichkolwiek pytań zachęcamy do bezpośredniego kontaktu z biurem PASE pod adresem: pase@pase.pl lub telefonicznie 22 226 39 69.

Dołącz do grona absolwentów PASE już dzisiaj!

Pozdrawiamy,

Zespół PASE

Po czym poznać dobrą szkołę językową

Wraz z początkiem roku szkolnego pojawia się dylemat, jak wybrać dobrą szkołę językową. Ofert kursów językowych jest bardzo dużo, więc zadanie jest trudne.

Na szczęście jest kilka ważnych kryteriów, które mogą ułatwić wybór dobrej szkoły językowej. Zapraszamy do lektury: http://www.lang.com.pl/lang-ltc/blog/364-jak-wybrac-dobra-szkole-jezykowa.html

Kurs językowy w Polsce czy za granicą – ZA i PRZECIW – Zdecydujcie sami!

Wakacje to taki dziwny okres w nauce języków. Szkoły językowe przygotowują ofertę kursów intensywnych, czy pół-intensywnych, ale i tak sporo osób przerywa naukę na 2-3 miesiące by wrócić na zajęcia dopiero na jesieni. Ci, którzy decydują się na kurs i w trakcie wakacji zamierzają podnosić swoje umiejętności językowe, mają do wyboru intensywny kurs w Polsce lub za granicą.

Który jest faktycznie lepszy?

Cena
Tutaj sprawa jest jasna. Kurs w Polsce jest tańszy. Za tę samą liczbę godzin zapłacimy kilkakrotnie mniej (800-1500pln) niż za kurs za granicą (800-1500eur). Do tego dochodzą koszty podróży, wyżywienia na miejscu. Jeśli więc cena ma duże znaczenie, wybierz kurs w Polsce.

Postępy
Wybierając kurs za granicą liczymy na szybsze i większe postępy, bo szkoła językowa przy znanym francuskim uniwersytecie musi być dobra. Nie zawsze jednak tak się dzieje. Po pierwsze wybierając kurs językowy za granicą trzeba wybrać dobrą placówkę, a nie tylko dać się skusić kolorowymi reklamami. Warto spojrzeć na znaki jakości, poczytać w internecie opinie. To, że szkoła znajduje się za granicą, nie oznacza, że uczą tam lepiej niż w Polsce. Sprawdźmy ilość osób w grupie. Polskie standardy mniej niż 10 osób w grupie, to rzadkość w Europie zachodniej! Sprawdźmy też co kryje się pod liczbą godzin. Może się zdarzyć, że 90 godzin w miesiącu oznacza 50 godzin nauki z lektorem, a 40 pracy własnej. Nie trzeba wyjeżdżać z kraju, żeby posiedzieć w bibliotece!

Immersja
Inaczej zanurzenie w języku. To jest coś na co liczymy wyjeżdżając za granicę. Wyobrażamy sobie, że jadąc na kurs będziemy używać języka na ulicy, w sklepie. Będziemy uczestniczyć w imprezach obcojęzycznych i zanurzymy się w tym języku. Takie przeświadczenie często może okazać się błędne. Okazuje się, że jadąc na kurs do Francji, spotykamy ludzi z różnych krajów i zamiast po francusku porozumiewamy się z nimi po angielsku. To samo może mieć miejsce na ulicy czy w sklepie, szczególnie jeśli wyjedziemy do dużego miasta. Słysząc nasz obcy akcent ludzie będą nas traktować jak turystów i w trakcie rozmowy będą przechodzić na język angielski.

Poziom językowy
Kurs za granicą, dobrze wybrany, w dobrej szkole, na którym uda nam się faktycznie zanurzyć w języku to świetna sprawa. Ale kiedy, na jakim poziomie zaawansowania najlepiej faktycznie wyjechać? Okazuje się, że im wyższy poziom tym więcej skorzystamy z zagranicznego wyjazdu i tym samym będziemy bardziej zadowoleni. Otworzymy się na mówienie, zaczniemy mówić spontanicznie i płynnie. Jeśli pojedziemy z poziomem niskim, nie zobaczymy tak wielkich postępów. Warto więc zastanowić się, czy jadę już teraz, czy dopiero za rok.

Rozstanie z bliskimi a samodzielność
To ważna kwestia,szczególnie dla nastolatków, którzy po raz pierwszy rozstają się na długo z rodzicami i sami muszą sobie dać radę w obcym kraju. Trzeba bardzo dobrze ocenić samodzielność młodego człowieka, zanim wsadzi się go w autokar czy samolot. Pobyt za granicą to duża odpowiedzialność i nie może się to łączyć ze stresem. Jeśli nastolatek nigdy nigdzie sam nie wyjeżdżał, nie był za granicą, to kurs językowy w Anglii czy Francji nie jest najlepszym pomysłem. Z drugiej strony, jeśli widzimy, że dziecko chce wyjechać i radzi sobie w sytuacjach życia codziennego, to może być świetna lekcja samodzielności.
Problemy z rozstaniem mogą mieć też osoby dorosłe, które nie chcą opuszczać rodziny na kilka tygodni. W takim wypadku lepiej wybrać w kraju.

Spotkanie wielokulturowe a kultura nauki
Jest to kolejna kwestia, którą trzeba przemyśleć zanim wybierzemy kurs wakacyjny. Kurs za granicą to wielka przygoda, spotykamy ludzi z całego świata, ze wszystkich kontynentów. Daje to wiele doświadczeń międzykulturowych, okazji do poznania innego stylu życia, innych zachowań. Jest to niezwykłe bogactwo, szczególnie dla młodego człowieka. Z drugiej strony, inne kultury to ludzie, którzy uczą się często zupełnie inaczej niż my. Niektórzy nie chcą mówić na zajęciach, w ich kulturze to nie wypada, trzeba siedzieć cicho i grzecznie słuchać. Inni znowu gadają bez ustanku, przerywają, dominują zajęcia. Jeśli takie sytuacje mogą nas wyprowadzić z równowagi lepiej wybrać kurs w Polsce. Jeśli zależy nam na doświadczeniach międzynarodowych lepiej wyjechać za granicę.

Jak widać sporo jest za i przeciw. Co wybrać? Zdecydujcie sami!

Rodzicu, pomóż mi z językiem!

Dzisiejszy temat dedykujemy rodzicom. To Wy, moi drodzy jesteście kluczem do edukacji Waszych pociech, w tym również edukacji językowej! Nie zwalajcie wszystkiego na nieprzygotowanego nauczyciela, czy leniwe dziecko, bo wiele zależy od Was.

DOM PEŁEN JĘZYKÓW
Małe dzieci chcą być jak ich rodzice. Naśladują ich niemal we wszystkim. Stereotypowo patrząc można powiedzieć, że dziewczynki zakładają szpilki jak mama, a chłopcy debatują o samochodach jak tata. Ma to odniesienie również do języków. Jeśli rodzice oglądają filmy w oryginale, czytają książki w oryginale, czy zapraszają obcojęzycznych znajomych, zainteresowanie dziecka językiem obcym wzrasta. Przewija się on w jego codzienności i jeśli jest czymś istotnym dla rodzica, stanie się też istotne dla dziecka. Nie oznacza to, że w domu bez języków dziecko jest skazane na porażkę językową, ale może mieć wpływ na motywację w początkowym etapie nauczania.

NAUKA PRZED NAUKĄ
Gdy dziecko jest jeszcze małe (wiek przed-przedszkolny i przedszkolny) warto wprowadzać język obcy do dnia codziennego, np. w formie bajek po angielsku, niemiecku czy w jakimś innym języku. Dla małego dziecka nie ma znaczenia w jakim języku ogląda bajkę. Schemat postaci jest jasny, większość komunikatu przebiega kanałem wizualnym. Tak samo można robić z czytaniem książeczek, pod tym jednak warunkiem, że rodzic potrafi płynnie i bezbłędnie czytać w języku obcym. Wyjazd za granicę też jest świetnym motywatorem. Dziecko szybciej i chętniej zacznie komunikować się z rówieśnikami niż niejeden dorosły. Nie chodzi tutaj o naukę, o zapamiętywanie, ale o zachęcenie do komunikowania się w obcym języku.

KOREPETETOR JĘZYKOWY
Gdy nasza pociecha trafia już do szkoły, a wraz ze szkołą pojawią się oceny, klasówki, testy, rodzice bardzo często decydują się na korepetycje. Pierwsza „pała” z klasówki z angielskiego i rodzic już szuka w internecie korepetycje, najlepiej tanio! Już sama idea korepetycji oznacza porażkę dla dziecka: „Nie radzę sobie, więc ktoś mi musi pomagać”. Dodatkowo, często oznacza to naukę do klasówki, dla oceny a nie dla komunikacji i praktycznego używania języka. To błąd! Inną kwestią jest przygotowanie dydaktyczne i merytoryczne korepetytorów. Brak nadzoru metodyka, brak przygotowania do nauczania i okazuje się, że korepetycje to czas tracony. Trudno trafić na dobrego nauczyciela, który umie sam ustalić progresję, ma pomysł i podejście do dziecka.
Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest zapisanie dziecka na dodatkowy kurs językowy w renomowanej szkole, np. ze znakiem jakości PASE. Taką decyzję trzeba podjąć wcześniej, niekoniecznie pod wpływem złych ocen z klasówek. Jeśli nasza pociecha uczęszcza na dodatkowy kurs od początku roku, złe oceny po prostu nie powinny się pojawiać. Nauka w grupie to lepsza dynamika, zabawa, więcej komunikacji, scenek sytuacyjnych i praktycznego użycia języka. Nie jest to sytuacja porażki, a często sukcesu, lepiej więc wpływa na ogólne nastawienie do nauki języka.

BIEŻĄCA NAUKA
Jeśli dziecko nie ma słabych ocen, uczy się dobrze warto mimo wszystko wspierać je na bieżąco i pomagać w nauce. Nie chodzi tu o regularne odpytywanie, ale podpowiedź co można zrobić, żeby nauka była przyjemniejsza i efektywniejsza.
Pierwszą ważną informacją dla rodziców jest fakt, że nauka języka to nie tylko nauka. Uczymy się poprzez oglądanie filmów w oryginale, czytanie książek, czy nawet śledzenie postów na Facebooku w obcym języku. Zachęćmy do tych aktywności nasze pociechy (małe i duże). Możemy razem oglądać ciekawy serial detektywistyczny z nastolatkiem. Zamiast krzyczeć „Weź się do nauki” szukajmy videocastów na Youtubie na temat naszych wspólnych zainteresowań, oczywiście w języku obcym. Kupmy nastolatkowi komiks w języku obcym. Coś łatwego na początek, ale żeby mógł się wciągnąć w treść. Takie otaczanie się językiem obcym nie daje efektów od razu, ale po kilku miesiącach aktywnych działań widać, jak dziecko łatwiej się komunikuje, więcej rozumie, a dodatkowo jego nastawienie do języka obcego jest dużo lepsze.
Druga grupa działań to już faktyczna nauka.
Do nauki słownictwa można podsunąć dziecku program Quizlet (www.quizlet.com). Sprawdza się on już od 8-mio latków do licealistów. Jest to program, w którym każdy sam może budować swoje bazy słówek a potem ćwiczyć je w formie różnych zabaw i gier.
Inną formą nauki słówek jest storytelleing. Dziecko układa historię z nowych słówek i opowiada ją rodzicom. Historia może być śmieszna czy absurdalna, ważne, aby nowe słówka pojawiały się w niej w kontekście. Dzięki temu szybciej przechodzą do pamięci trwałej. Rola rodzica ogranicza się do słuchania, reagowania na wątki pojawiające się w historii, ale jest to zabawa językiem!
Jeśli chodzi o naukę gramatyki to można pokazać dziecku jak tworzy się mapę myśli. To ważne narzędzie pomoże dziecku skonceptualizować nowe zagadnienie gramatyczne, niejako je rozgryźć. Ważne, aby rodzic nie robił mapy myśli za dziecko. Ono samo musi zastanowić się jak podzielić na kategorie, jak zaznaczyć, co z czym się łączy etc.
W następnym kroku trzeba przejść do ćwiczeń, ale uwaga zróbmy je ustnie! Gdy znajdziemy proste, schematyczne ćwiczenia gramatyczne, np. zamiana zdań w czasie teraźniejszym na przeszły, rodzic może dziecku czytać na głos zdanie wyjściowe, a dziecko może mówić zdanie zmienione. To bardzo dobre ćwiczenie pomaga ćwiczyć gramatykę ustnie. Z początku może wydawać się trudne, trzeba bowiem zrozumieć ze słuchu najpierw co mówi rodzic, ale po dłuższym treningu okazuje się bardzo skuteczne.

POZNAJ SWOJE DZIECKO
Każde dziecko, małe czy duże jest inne i inaczej się uczy. Często zapominamy, że osobowość ma duży wpływ na naukę i na komunikację w obcym języku. Od nieśmiałego dziecka nie możemy wymagać aby było super komunikatywne w mówieniu, ale może być mocniejsze w pisaniu. Nie trzeba być orłem w każdej kompetencji. Liczy się ogólny poziom i pozytywne nastawienie do języka rodzica i ucznia!

Dlaczego warto oglądać filmy i seriale w języku obcym

Często mówi się, że oglądanie filmów czy seriali w oryginale jest bardzo ważne. Siadamy więc przed telewizorem, włączamy film, a myśli uciekają… Dlaczego tak się dzieje? Jak tego uniknąć? Od jakiego poziomu faktycznie warto oglądać filmy w oryginale? O tym my dzisiaj dla Was.

Co?
Pierwszym, ciekawym i łatwo dostępnym materiałem są filmy na Youtube. Różne, krótkie, wesołe i zabawne filmy znanych youtuberów. Są one krótkie, więc nawet jeśli będą trudne, to nie zdążymy się zdekoncentrować. Dodatkowo pod filmami są komentarze, w które też łatwo się wciągnąć. Oprócz pracy nad rozumieniem ze słuchu ćwiczysz rozumienie tekstu pisanego, a jak sam coś dopiszesz to także pisanie. Jest to dość niezobowiązująca zabawa. Takie filmy można włączyć w komunikacji miejskiej (na słuchawkach!), pokazywać kolegom czy koleżankom. Warto zasubskrybować kilka fajnych kanałów i w ramach luźnej rozrywki śledzić nowe filmy.
Seriale to kolejny pomysł. Odcinki zazwyczaj nie są długie, więc nie jest to zaangażowanie się na cały wieczór. Jeśli chodzi o treść, to seriale są dość łatwe, więc łatwo nam je zrozumieć. I najważniejsze! Dobry serial wciąga. Na pewno zdarzyło Wam się oglądać kolejny i kolejny odcinek i obejrzeć całą serię w jedną noc. Powtórzcie to w języku obcym! Obcojęzyczne seriale dostępne są łatwo na Youtubie, więc nie czekajcie i oglądajcie!
Jeśli lubisz kinowe filmy pełnometrażowe, to sięgnij też do nich. Wybieraj gatunki i reżyserów, których lubisz. Takie filmy wymagają czasu i skupienia, ale warto! Możesz chodzić często do kina, ale to jak wiadomo kosztuje. Możesz kupować filmy na DVD, ale to też kosztuje. Sprawdź też mediatekę w Twojej szkole językowej czy Instytucie. Może warto po prostu wypożyczyć płytę.

W oryginale? Od jakiego poziomu?
Oglądanie filmów i seriali ma sprawiać wam przyjemność i być dla was zrozumiałe. Z drugiej strony nie trzeba rozumieć każdego pojedynczego słowa, ale sens ogólny, tak, żeby móc śledzić akcję. Dlatego jeśli jesteś początkujący, oglądaj obcojęzyczne filmy z napisami po polsku. Osłuchasz się z melodią języka, wyłapiesz kilka pojedynczych wyrażeń, a jednocześnie będziesz miał rozrywkę.
Od poziomu A2-B1 warto wyłączyć napisy polskie i włączyć napisy w języku filmu. Kupując płytę DVD w Polsce trzeba upewnić się, że takie napisy są dostępne. Są to często wersje dla niedosłyszących, więc nie jest to dokładna transkrypcja dialogów z filmu. Napisy można też pobrać w Internecie z popularnych serwisów. Jest to krok w kierunku „zanurzenia się” w języku. Słuchamy języka, ale wspieramy się jeszcze napisami.
Następnym krokiem jest oglądanie filmów zupełnie bez napisów. Warto próbować już od poziomu B1, ale na pewno od B2.
Ważne jest jakiego rodzaju film oglądasz. Jeśli jest to lekki, niezobowiązujący film czy serial obyczajowy, wcześniej wyłączysz napisy. Jeśli jest odwrotnie, w filmie używają slangu, gwary więziennej czy regionalizmów, dłużej musisz wspierać się napisami. Przed wyborem filmu upewnij się, na którą opcję się zdecydujesz.

KROK1: napisy polskie
KROK 2: napisy w języku filmu
KROK 3: bez napisów

Dlaczego?
To najważniejsze pytanie. Zastanawiasz się co nam to daje. Oto kilka powodów:

  • Osłuchiwanie się z melodią języka

Każdy język brzmi inaczej, tak jak inaczej brzmi Chopin, a inaczej Strauss. To brzmienie to melodia języka, czyli jego akcenty, pauzy, wydłużenia sylab. Aby móc mówić naturalnie w języku obcym, musisz tę melodię poznać i próbować imitować. To jak jazda samochodem, w pewnym momencie musi wychodzić Ci to naturalnie, bez zastanawiania się co zrobić, jak coś wymówić.

  • Przyzwyczajenie się do naturalnego tempa i sposobu mówienia

Często jesteśmy przyzwyczajeni do „podręcznikowego” sposobu mówienia, gdzie zdania są dokończone, wyraźnie i wolno wypowiedziane. Konfrontacja z naturalnym sposobem mówienia bywa więc brutalna. Warto więc od samego początku przyzwyczajać się do szybszego tempa.

    • Poznanie wyrażeń codziennych i potocznych

    To kolejny ważny argument nawiązujący do poprzedniego. W naturalnym języku, nie „podręcznikowym”, używa się wielu skrótów, mówi się czasem niechlujnie, czy nawet z błędami. Język to przecież żywy twór! Trzeba te formy poznać, zrozumieć i używać.

    • Poznanie różnych rejestrów językowych

    Rejestry językowe to inny sposób mówienia, wybierany w zależności od kontekstu. Inaczej rozmawia się z ambasadorem, a inaczej z kolegą w szkole. Aby móc naprawdę poznać język, trzeba umieć manipulować między mową potoczną, a wyszukanymi wyrażeniami. I tylko wielokrotne usłyszenie danego w wyrażenia w rożnych kontekstach pozwoli nam wyczuć w jakich sytuacjach możemy go używać.

    • Przyzwyczajenie się do niepewności

    Niepewność towarzyszyć będzie Ci długo w nauce języka obcego. Zawsze będą słowa, wyrażenia, których nie rozumiesz, a mimo to trzeba zrozumieć sens ogólny wypowiedzi. To niezrozumienie nie może Cię paraliżować. Oglądanie filmów, może wyćwiczyć więc rozumienie ogólne.

    • Poznanie kultury

    Filmy i seriale nie są zawieszone w próżni. Akcja zawsze dzieje się „gdzieś”, w jakimś miejscu. Zawsze jest tło historyczne i społeczne. Zawsze widać, jak ludzie jedzą, jak spędzają wolny czas, jak się ubierają. To wszystko zupełnie podświadomie pozwala Ci poznać normy zachowań obowiązujące w danym kręgu kulturowym.

    Z gramatyką za pan brat czyli jak skutecznie uczyć się gramatyki

    Gramatyka od zawsze wzbudza wiele emocji wśród osób uczących się języków obcych.

    Jedni widzą w niej jedyny wyznacznik progresji i z uśmiechem na ustach zakreślają kolejne „nauczone” czasy gramatyczne. Często rozmawiając o języku zadają pytanie: „A Ty ile czasów już znasz?”, tak jakby nie istniała leksyka, czy sytuacje komunikacyjne, a język obcy można by ograniczyć do poziomej linii, na której co jakiś czas pojawiają się kolejne zagadnienia gramatyczne.

    Inni natomiast panicznie boją się gramatyki. Na słowo GRAMATYKA reagują dreszczem, jękiem czy westchnieniem. Zapisują się tylko na kursy konwersacyjne, żeby ominąć to straszne przeżycie jakim jest nauka nowych struktur, zaimków czy czasów. Wydaje im się ona trudna i niepotrzebna.

    Faktycznie żadna z tych strategii nie jest dobra. Gramatyka jest nieodłączną częścią języka i nie da się władać płynnie żadnym językiem obcym bez nauki gramatyki. Z drugiej jednak strony nie może to być jedyny wskaźniki poziomu zaawansowania. Można znać biernie wiele struktur a żadnej nie używać. Sprawa jest więc bardziej skomplikowana niż to by się mogło początkowo wydawać.

    Poprawność czy spontaniczność?

    Gdy zaczynasz nową przygodę z nowym językiem postaw na spontaniczność i komunikację. Najważniejsze jest „się dogadać” w restauracji, na ulicy, przy rezerwacji hotelu czy pola namiotowego. Na poziomie A1 czy A2 tolerancja błędu jest bardzo wysoka. Nawet na oficjalnych egzaminach typu DELF (język francuski) czy Cambridge (język angielski) nie obniża się wielu punktów za błędy językowe. Z czasem, czyli wraz ze wzrostem poziomu zaawansowania, coraz bardziej liczy się poprawność i bogactwo struktur. Nie można na poziomie C1 nie odmieniać czasowników w czasie teraźniejszym, nie można budować tylko zdań prostych. Zresztą w naturalnej sytuacji komunikacyjnej wygląda to podobnie. Inaczej patrzy się na turystę mówiącego bezokolicznikami, a inaczej na prezesa banku mówiącego w ten sposób na zebraniu.

    Od użycia do formy

    Gdy poznajemy nową strukturę gramatyczną nie czekajmy, aż nauczyciel wszystko wyjaśni. Jeśli nasz mózg sam dojdzie do pewnych wniosków, lepiej zrozumiemy i zapamiętamy nowe zagadnienie gramatyczne. Przyjrzyj się więc kilku zdaniom z użyciem tej nowej struktury. Zobacz jak one funkcjonują w szerszym kontekście. Może jesteś w stanie wysunąć wnioski? Nie musisz umieć nazwać tego co widzisz, ale musisz „wyczuć” o co chodzi, w jakim kontekście używa się danej struktury i czemu ona służy. Na pierwszym etapie skup się na użyciu. Potem zastanów się jak wyglądają formy. Może są jakieś obserwowalne prawidłowości? Potem sprawdź swoje przypuszczenia z jakimś repetytorium czy z podręcznikiem. Dużą część pracy masz już za sobą.

    Mapa myśli, czemu nie?

    Dobre notatki są bardzo ważne. Można do nich łatwo i szybko sięgnąć, coś sprawdzić, upewnić się. Ciekawą formą robienia notatek jest mapa myśli. Możemy zanotować w niej praktycznie wszystko: użycie struktury, formy, wyjątki, przykłady zdań. Mapę myśli można rysować ręcznie, za pomocą flamastrów czy kredek, albo skorzystać z gotowych programów do tworzenia map myśli. Ważne, aby samodzielnie tworzyć mapy, nie kopiować gotowych. Jest to dość pracochłonne, ale bardzo skuteczne. Poniżej prezentujemy ciekawy przykład:

    Bądź nauczycielem!

    Bardzo skuteczną techniką nauki stymulującą mózg jest tworzenie ćwiczeń dla innych. Można w ten sposób uczyć się z kolegą czy koleżanką. Przygotuj zestaw zdań do transformacji, np. zamiana czasu teraźniejszego na przeszły czy przyszły, albo wstawienie odpowiedniego przyimka. Poproś kolegę, aby zrobił to samo. Przy tworzeniu takich zdań nasz mózg analizuje dogłębnie nową strukturę, dzięki czemu zapamiętujemy ją naprawdę dobrze.

    Ćwiczenia ustne

    Gdy już wszystko ułożyłeś sobie w głowie w teorii, czas przejść do praktyki. Częstym błędem przy nauce gramatyki jest wykonywanie ćwiczeń pisemnie. Można ich zrobić naprawdę wiele, a w mówieniu, w spontanicznej rozmowie cały czas nie używać nowych struktur. Pisanie nie przekłada się bezpośrednio na umiejętność mówienia. Zaopatrz się więc w dobrą książkę do gramatyki, koniecznie z kluczem odpowiedzi, a następnie rozwiązuj ćwiczenia gramatyczne ustnie. Odmieniaj czasowniki, wstawiaj w zdania zaimki, przyimki i sprawdzaj odpowiedzi w kluczu. Początkowo może to iść powoli, możesz nie być pewien, zastanawiać się. Nie przejmuj się i rób swoje, bez uzupełniania pisemnie ćwiczeń. Takie zadania możesz wykonać ponownie po 2-3 dniach i pójdzie wówczas łatwiej i sprawniej. Przy takiej formie nauki ćwiczysz mówienie i użycie struktur w praktyce.

    Storytelling

    Gdy przećwiczyłeś zagadnienie w pojedynczych zdaniach, czas przejść do bardziej spontanicznej komunikacji. Niestety nie każde zagadnienie gramatyczne nadaje się do tego rodzaju ćwiczeń, ale czasy, tryb warunkowy jak najbardziej. O co chodzi? Opowiadaj dłuższe wypowiedzi, historię z użyciem nowych struktur. Aby ćwiczyć czas przeszły możesz mówić o swoich wspomnieniach z dzieciństwa czy o tym, co robiłeś w weekend; czas przyszły- możesz zabawić się w Nostradamusa i przewidywać przyszłość; tryb warunkowy- możesz mówić, co by było gdybyś… wygrał w totolotka. Fajnie, jeśli udałoby Ci się znaleźć zainteresowanego odbiorcę: mamę tatę, żonę. W ostateczności kot czy pies też chętnie posłuchają 🙂

    Życzymy sukcesów w nauce gramatyki.